Witam;) Pamiętam jak zakładałam swojego robótkowego bloga (też się zareklamuję;) nie wiedziałam co zrobić żeby się pokazać,żeby powiedzieć,,zajrzyjcie do mnie,zobaczcie co robię'' Okazało się,że trzeba w to włożyć sporo pracy,bo nic samo się nie dzieje. Nasze strony nie pojawiają się w wyszukiwarce i po wpisaniu hasła,,papierowe koszyki ''naszego bloga nie ma na liście. Ja sporo czytałam na ten temat,szukałam sposobów zareklamowania swojego bloga i okazało się,że właściwie nie ma gdzie. Teraz wiem,że doskonałym miejscem jest facebook,ale to działa kiedy zapiszemy się do odpowiednich grup,bo nasi znajomi nie wystarczą. Kiedyś można było podawać linki na forach,niestety co większe portale wycwaniły się i za podanie linka każą sobie płacić. Kto dba ten ma.Niestety tak to działa,a bez pracy nie ma kołaczy. Pisanie dla samego pisania,bez odbiorców,do najprzyjemniejszych nie należy. Kilka osób wie,że zawsze jestem skora do pomocy i chętnie podsuwam pom...
Bądź dzielna!!!
OdpowiedzUsuńIlonko, nie wiem co się stało, myślami Cię wspieram tak mocno, jak się tylko da. Będzie dobrze. Mocno przytulam Cię do serducha :)
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki - co by to nie było. "Jutro będzie lepiej" może to slogan, ale trzeba być dobrej myśli. Pozdrawiamy.
OdpowiedzUsuńTrzymam mocno!
OdpowiedzUsuńTrzymam ! i wracaj spokojna i bez problemów :)
OdpowiedzUsuńJa także trzymam kciuki ,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKochana moja ja wiem jak jest bardzo,bardzo Ci ciężko,wczoraj ryczałam razem z Tobą.
OdpowiedzUsuńIlonka Ty wiesz ,że ja zawsze i wszędzie razem z Tobą i tam gdzie Ty.
Także na mnie możesz zawsze i codziennie liczyć ,zobaczysz jeszcze przyjdzie dobry czas i wszystko się jakoś poukłada.
Masz być dzielna !!!!!!!!!
Nie poddawaj się i nie trać nadziei !!!!!!!!
Czas leczy rany !!!!!!!!!
Nic już więcej nie powiem ,bo sama jestem w szoku :(
Będzie dobrze, kciuki będę trzymać. Pozdrawiam:).
OdpowiedzUsuńBędzie lepiej, bo innego wyjścia nie ma , tego się trzymaj !
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki i oby jak najszybciej tylko dobre powróciło
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, i wiem, że to może zabrzmieć jak slogan, ale po burzy zawsze wychodzi słoneczko.
OdpowiedzUsuńpowodzenia. to zabrzmi banalnie - ale będzie dobrze. czekamy na Ciebie, jak wsyztsko się poukłada
OdpowiedzUsuńIlonko, jestem myślami z Tobą, trzymaj się dzielnie kochana :(
OdpowiedzUsuńIlonko, nie znamy się dobrze, choć często zaglądałam do Ciebie.Czytałam Twój wpis na drugim blogu, naprawdę, nie wiem co napisać, ale wiem - jestem z Tobą i łączę się w bólu, bo mnie tez serce pęka. Będę tu, będę sercem, będę o Tobie myśleć.
OdpowiedzUsuń... nie ukoję Twojego żalu ...nie osuszę Twoich łez ... mogę jedynie przytulić Cię mocno [*]
OdpowiedzUsuńIlonko, dasz radę. Co by to nie było dasz radę. A ja kciuki trzymam. Serdecznie pozdrawiam, jestem z Tobą.
OdpowiedzUsuńBędziemy czekać a Ty głowę do góry podnieś i do przodu!!!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i wysyłam pozytywną energię, o ile u mnie jej coś pozostało;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Co nas nie dobije to nas wzmocni .
OdpowiedzUsuńNie daj się :)
jesteśmy z Tobą
OdpowiedzUsuńJestem myślami z Tobą
OdpowiedzUsuń[*] [*]
OdpowiedzUsuńMatko,to brzmi rozpaczliwie...Trzymam kciuki oczywiście.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żebyś przetrwała najgorsze cokolwiek to jest jestem z tobą
OdpowiedzUsuńNo co Ty ?! Dajesz do przodu Młoda !!! Trzymam kciuki - Ala
OdpowiedzUsuńJa też jestem z Tobą myślami! I bardzo współczuję...
OdpowiedzUsuńdasz radę, ja też trzymam kciuki :-)
OdpowiedzUsuńsiły i wewnętrznej mocy do zmierzenia się z rzeczywistością i pamiętaj słowa piosenki:
OdpowiedzUsuń"a po nocy przychodzi dzięń, a po burzy spokój...'
Ilonko, wiem, że jesteś silną kobietą. Musisz przejść i wytrwać w tym co Cię spotkało. Będzie lepiej, tak jest zawsze. Trzymam kciuki za Ciebie. Sciskam mocno.
OdpowiedzUsuńTrzymam !!!
OdpowiedzUsuńIlonko, trzymaj się Kochana. Wiem, że jesteś dzielna i dasz sobie radę. Duchowo jestem z Tobą i mocno trzymam na Ciebie kciuki. Ściskam Cię mocno.
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńIlonko, łączymy się z Tobą w tym bólu. Czytałam, co wydarzyło się. Rozumiem, jak trudno pogodzić się z tym wszystkim. Los niestety bywa okrutny, ale życie musi toczyć się dalej... Bądź dzielna, czas leczy rany - choć na początku jest to trudne. Jesteśmy z Tobą...
OdpowiedzUsuńPani Ilonko nie znamy się - choć nieraz tu zaglądałam. Wiem i rozumiem co Pani czuje. Jest Pani silna i wiem, że poradzi sobie Pani!!!
OdpowiedzUsuńP.S. Tak wielu z nas jest z Panią!
Bardzo serdecznie wspolczuje.
OdpowiedzUsuń5 lat temu przezylam nagla smierc mojego meza. Nie bylo sensu zadne robotkowanie, nie bylo sensu w niczym. A teraz zagladam na Twojego bloga w poszukiwaniu inspiracji. Czas wiele zmienia. Nie napisalam ze ulatwia - on zmienia. dzien po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie - Twoje zycie plynie dalej i juz. Sciskam i pozdrawiam naprawde ze szczerego serca.
Ilonko nie znamy się ale trzymam kciuki i wierzę, że wszystko się poukłada...
OdpowiedzUsuńBardzo Ci współczuję Kochana, musisz to przetrwać i przetrwasz. Musisz żyć mimo wszystko.
OdpowiedzUsuńMyślałam że tylko ja ma przekichane, że tylko ze mną życie obchodzi się po macoszemu ale jak się okazuje podobnych mi jest więcej, :( TRZYMAJ SIĘ, JESTEM Z TOBĄ!!!!!! NIE DAJ SIĘ !!!!!!!!!!!!! pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie, będzie dobrze, musi być, em57
OdpowiedzUsuńDużo wytrwałości życzę!
OdpowiedzUsuńNie znamy się Ilonko ale trzymam kciuki i życzę Tobie dużo siły i wytrwałości.
OdpowiedzUsuńnie znamy się ale jestem z Tobą Wiem że świat jest teraz w kolorze smutku ale z czasem zawitają inne kolory i zaświeci ci Słonko mocno -czego ci bardzo życzę i serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuń